Szukaj

Skandaliczne słowa dyrektora Muzeum Historii Żydów Polskich o „faszyzmie” NSZ doczekały się mocnej riposty

20-09-2017 21:35
Dariusz Sola, dyrektor Muzeum Historii Żydów Polskich Fot. Muzeum Historii Żydów Polskich / YouTube / screen YouTube
Podziel się

Dariusz Stola wywołał oburzenie skandaliczną wypowiedzią o NSZ. Dyrektor Muzeum Historii Żydów Polskich przekonywał między innymi, że była to organizacja „co najmniej kontrowersyjna” i „zakładana przez faszystów”. Do sprawy odniósł się teraz prezes Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych Karol Wołek.

Dyrektor Muzeum Żydów na antenie radia TOK FM z nieukrywanym żalem skomentował przyjęcie w Sejmie uchwały upamiętniającej Narodowe Siły Zbrojne. Stola uważa, że wcześniej powinna zostać przeprowadzona w parlamencie debata, gdyż według niego organizację zakładali faszyści.

Byli dumni z tego, że są faszystami, nie wiem dlaczego dzisiejsze ich wnuki ideowe się tego zapierają, bo oni byli dumni z tego, że należą do wielkiej faszystowskiej rodziny faszystów europejskich, którzy zwalczali demokrację jawnie, a co to znaczy, że byli przeciwko równości obywateli, chcieli by jeden był równiejszy od drugiego, nie ukrywali tego wcale, zwalczali ochronę przyrodzonej godności człowieka, że jeden ma większą, a drugi ma mniejszą, i to, co w czasie wojny nie jest takie znowu nieważne to zwalczali jedność narodową. Jak się okazało, trudniej im było uznać, podporządkować się rządowi polskiemu na uchodźctwie, który był rządem legalnym - to byli nasi przywódcy narodowi, a przynajmniej niektórzy z nich nie znaleźli w sobie wystarczającej bariery, żeby nie współpracować z Niemcami pod koniec wojny - mówił historyk.

Według Stoli, ważne jest też to, że NSZ wywodzi się z Obozu Narodowo Radykalnego.

ONR to organizacja jawnie antysemicka, przed wojną wzywająca do bicia, marginalizowania, zamykania Żydów w gettach ławkowych i wydalenia ich z kraju – stwierdził.

Wyobraźmy sobie, że dziś chcemy wydalić łysych, albo prawosławnych, ktoś tak mówi, że należy ich pozbawić praw, stanowisk, a następnie zmusić żeby wyjechali i kontynuuje tę propagandę podczas wojny, kiedy Żydzi są masowo mordowani na oczach tychże ludzi. To troszeczkę mówi o propagandystach NSZ jako ludziach. Bo byli tacy antysemici w Polsce, którzy podczas wojny zrewidowali swoje poglądy, widząc, co się dzieje, choć nie do końca w wystarczająco dużym stopniu, by pomagać tym ofiarom. Ale byli też tacy, który obserwowali z niejaką satysfakcją, że Niemcy rozwiązują kwestię żydowską za Polaków w Polsce – mówił.

Koniecznie przeczytaj: Pijani celebryci opowiadają o... polskiej historii. Pierwsze fragmenty „Drunk history - Pół litra historii” [WIDEO]

Czytaj też: Dom Historii Europejskiej w Brukseli to celowa antypolska propaganda? „Niebezpieczna, niemiecka wizja historii”

Do tych skandalicznych słów postanowił odnieść się prezes obecnie działającego Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych Karol Wołek.

W związku z przyjętą przez aklamację w imieniu całego Narodu uchwałą Sejmu RP na 75-lecie Narodowych Sił Zbrojnych, dyrektor Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN oskarża o rzekomy "faszyzm" i próbuje wzniecać podziały narodowościowe w polskim społeczeństwie. Warto przypomnieć, że w NSZ byli także Żydzi, nawet w stopniach oficerskich. Brygada Świętokrzyska NSZ uratowała 180 Żydówek przed spaleniem żywcem przez Niemców, a oddziały Akcji Specjalnej NSZ ścigały i likwidowały bandy komunistyczne m.in. za mordy na Żydach ukrywających się w lasach w czasie okupacji niemieckiej – pisze.

Wspomniany w wypowiedzi dyrektora POLIN ONR przed wojną współpracował z żydowskim Betarem, a bojówki ONR ochraniały manifestacje syjonistów żydowskich przed atakami komunistów. Jan Mosdorf, prezes Młodzieży Wszechpolskiej, a następnie przywódca ONR, zginął w KL Auschwitz za niesienie pomocy Żydom. Odłam ONR - Ruch Narodowo-Radykalny, który faktycznie ze względu na jego organizację można by nazwać faszyzującym, w czasie II wojny światowej scalił się z AK, a nie z NSZ. Mimo tych faktów dyrektor POLIN próbuje wzniecać szowinizmy i podziały, a już szczególnie chce wbrew faktom rozróżnić AK i NSZ, które od 1944 tworzyły jedną formację wojskową - dodaje prezes związku.

Mamy nie upamiętniać "Dzika", bo był żołnierzem NSZ pochodzenia żydowskiego? Będziemy go upamiętniali. Jest jednym z naszych Bohaterów z NSZ. Był żołnierzem Narodowych Sił Zbrojnych, walczył i poniósł śmierć za Wielką Polskę w walce z okupantem – kontynuuje Wołek, rzeczowo i merytorycznie obalając narrację Soli.

Cały wpis poniżej:

Warto przeczytać: Samochód wjechał w tłum ludzi przed znanym muzeum w Londynie. Są ranni [FOTO + WIDEO]

Podziel się