Szukaj

Niemiecki polityk naprawdę to powiedział: „Mamy prawo być dumni z osiągnięć żołnierzy Wehrmachtu” [WIDEO]

15-09-2017 19:55
Alexander Gauland, AfD Fot. HSM2k2 / YouTube / screen YouTube
Podziel się

Lider Alternatywy dla Niemiec (AfD) podczas swojego przemówienia w Kyffhäuser w Turyngii wygłosił kilka kontrowersyjnych uwag. Polityk stwierdził m.in., że Niemcy mają prawo być dumni z osiągnięć ich żołnierzy podczas „obu wojen” i nie powinni się godzić na ciągłe „wytykanie” im zbrodni III Rzeszy.

To prawda, rozliczyliśmy się ze zbrodni popełnionymi w ciągu dwunastu lat (1933-1945). Gdy rozejrzę się drodzy, przyjaciele, po Europie, (muszę powiedzieć), że żaden inny naród nie zerwał tak wyraźnie ze swoją złą przeszłością, jak (naród) niemiecki – mówił Alexander Gauland.

Nie trzeba już wytykać nam tych dwunastu lat. Nie dotyczą one naszej tożsamości i my o tym mówimy – podkreślił szef AfD.

Dlatego, drodzy przyjaciele, mamy prawo do walki o odzyskanie nie tylko naszego kraju, lecz także naszej przeszłości. Jeżeli Francuzi są słusznie dumni ze swojego cesarza, a Brytyjczycy z Nelsona i Churchilla, my mamy prawo do dumy z osiągnięć niemieckich żołnierzy w obu wojnach światowych – dodał niemiecki polityk, który został nagrodzony owacją.

Koniecznie przeczytaj: Niemiecki dziennik sugeruje, że jeżeli Polska nadal będzie domagać się reparacji, to skończy się wojną?

Czytaj też: No i odlecieli. Rosjanie twierdzą, że II wojną światową wywołała… Polska. Zresztą nie tylko tę wojnę… [WIDEO]

Wypowiedź miała miejsce 2 września pod pomnikiem Kyffhaeuser w Turyngii podczas spotkania działającej w ramach AfD prawicowo-nacjonalistycznej platformy „Skrzydło”. O skandalicznych słowach polityka zrobiło się jednak głośno dopiero wczoraj wieczorem, kiedy o wystąpieniu lidera AfD poinformowała platforma internetowa Buzzfeed.

Nacjonalistyczno-konserwatywna i eurosceptyczna partia Alternatywa dla Niemiec (AfD), która ostatnio w sondażach osiąga poparcie na poziomie 8-12%, ma szanse w najbliższych wyborach (odbędą się 24 września) stać się trzecią, po CDU/CSU i SPD, siłą polityczną w Niemczech. Poza krytyką proimigracyjnej polityki i islamu, partia słynie z kontrowersyjnych wypowiedzi związanych z historią. Kay Nerstheimer, polityk AfD, w ubiegłym roku wprost obwinił Polskę o wybuch II wojny światowej.

Warto przeczytać: Wyniki wyborów w Niemczech. Prawdziwe trzęsienie ziemi w Bundestagu. „Będziemy polować na Merkel”

Podziel się