Szukaj

W książkach do historii dla uczniów szkół podstawowych zabraknie Romana Dmowskiego?

06-12-2016 11:29

Ministerstwo edukacji przedstawiło ostatnio nową podstawę programową, która od przyszłego roku zostanie wprowadzona w szkołach. Okazuje się, że uczniowie klas podstawowych nie dowiedzą się, kim był Roman Dmowski, mimo że w obecnie obowiązującej podstawie programowej ta postać wcale nie jest pomijana. Narodowcy są tą sytuacją oburzeni.

Podziel się
Komentarze0
Roman Dmowski

W związku z planowaną reformą oświaty od przyszłego roku szkolnego ma zostać wdrożona nowa podstawa programowa. Ministerstwo edukacji planuje zwiększyć ilość godzin lekcyjnych, na których będzie nauczana historia. Mimo tego, dla niektórych znanych postaci historycznych nie starczyło miejsca w podstawie programowej dla szkół podstawowych.

Prawo i Sprawiedliwość w kontekście odzyskania niepodległości przez Polskę postanowiło duży nacisk położyć na „wytłumaczenie” dzieciom, kim był Józef Piłsudski, kompletnie pomijając m.in. działalność Romana Dmowskiego, współzałożyciela endecji, nie mówiąc już nawet o postaciach takich jak Wincenty Witos, Ignacy Jan Paderewski czy Wojciech Korfanty.

Koniecznie przeczytaj: Roman Giertych przed Sejmem „Za chwilę będą ekshumować carycę Katarzynę, żeby ją przesłuchać” [WIDEO]

Czytaj też: Kijowski przeprasza za wstawienie Dmowskiego na swój profil

Co ciekawe, w obowiązującej podstawie programowej historii dla szkół podstawowych Roman Dmowski nie jest postacią pomijaną. Jak zauważa historia.org.pl wystarczy porównać dwa poniższe zapisy.

Uczeń zbiera informacje o zasługach dla państwa polskiego Józefa Piłsudskiego i Romana Dmowskiego – fragment obecnie obowiązującej podstawy programowej.

Uczeń sytuuje w czasie i opowiada o Józefie Piłsudskim i jego żołnierzach - wdrażana przez PiS podstawa programowa.

Z takich planów zmieniania sposobu opowiadania o historii na pewno nie są zadowolone środowiska narodowe, które Romana Dmowskiego uznają za bardzo ważną postać, zwłaszcza w kontekście odzyskania przez Polskę niepodległości.

Tak, więc kolejny raz okazuje się, że jeden „właściwy” system nauczania i idea szkół publicznych nie sprawdzają się, niezależnie, jaka opcja polityczna przejmuje władzę.

Warto przeczytać: Na marszu KOD-u miało być 100 tys. osób. Prawdziwej frekwencji nie zdołał ukryć nawet TVN

Podziel się
Komentarze0

Komentarze: