Szukaj

405 rocznica Hołdu Ruskiego - wielkiego sukcesu Rzeczpospolitej

29-10-2016 15:03

29 października 1611 r. miał miejsce tryumfalny powrót z wyprawy na Moskwę hetmana Stefana Żółkiewskiego. Dokładnie 405 lat temu w Warszawie car Rosji Wasyl IV Szujski złożył - klękając i bijąc czołem - hołd królowi Zygmuntowi III Wazie. Wydarzenie uważa się za jedno z największych sukcesów Rzeczpospolitej – porównywane do zwycięstwa pod Grunwaldem. Jednocześnie rocznica Hołdu Ruskiego jest do tej pory datą niemal zupełnie przemilczaną.

Podziel się
Komentarze0
Hołd Ruski - Jan Matejko

Około godziny dziesiątej ukazał się oddział odświętnie ubranej jazdy, asystujący senatorom i hetmanowi, który jechał we wspaniałej karocy, zaprzężonej w sześć białych koni. Za nim, w następnym pojeździe ciągnionym również przez sześć rumaków, siedzieli trzej dostojni jeńcy hetmana: car Wasyl Szujski i jego bracia: Dymitr, nieszczęsny wódz spod Kłuszyna, oraz Iwan. Za rodziną carską jechał następny oddział jazdy, kończący paradę. Tłum mieszczan i szlachty wiwatował na cześć zwycięzcy, biły dzwony, strzelały rusznice i muszkiety – tak tryumfalny powrót hetmana Żółkiewskiego opisywał Leszek Podhorodecki w książce „Sławni hetmani Rzeczypospolitej” (Warszawa 1994).

Hetman Stefan Żółkiewski, który dowodząc wojskami polskimi, wygrał bitwę pod Kłuszynem i zdobył Moskwę, po przybyciu na Kreml wziął do niewoli cara Wasyla IV Szujskiego, carycę Katarzynę, dowódcę armii rosyjskiej Wielkiego Kniazia Dymitra oraz następcę tronu Wielkiego Księcia Iwana. Zwycięski hetman zabrał później jeńców ze sobą do Warszawy.

Pokonany władca Rosji, Wasyl IV oddając hołd polskiemu królowi, schylił się bardzo nisko – tak, że prawą dłonią dotykał podłogi, potem sam pocałował środek własnej dłoni. Car uznał się za pokonanego i złożył przysięgę, że Rosja nigdy nie napadnie na Polskę. Zygmunt III Waza podał klęczącemu przed nim carowi dłoń do ucałowania. Podobny hołd oddali dowódca pokonanej armii rosyjskiej, Dymitr i następca tronu, książę Iwan. W trakcie ceremonii na podłodze komnaty królewskiego zamku leżały rosyjskie sztandary, które przywieziono z Kremla.

Dla uczczenia wydarzenia na Krakowskim Przedmieściu wybudowano łuk triumfalny.

Hołd Ruski, który był jednym z największych sukcesów w historii Rzeczpospolitej, jest ciągle wydarzeniem marginalizowanym. Władze państwa polskiego, jak do tej pory, nie zdecydowały się oficjalnie uczcić tej ważnej daty.

Scena oddawania hołdu przez cara rosyjskiego uwieczniona została przez Jana Matejkę. Co ciekawe, obraz katalogowany jest od wielu lat pod dość dziwnymi tytułami, m.in. „Bracia Szujscy na Sejmie Warszawskim” czy „Hetman polny koronny Stanisław Żółkiewski przedstawia carów Szujskich na sejmie warszawskim 1611”, które w żaden sposób nie oddają tego, co wydarzyło się w czasie Hołdu Ruskiego.

Hołd ruski i data 29 października 1611 r. nie istnieją nie tylko w podręcznikach, encyklopediach, książkach, ale zostały wymazane celowo ze świadomości i pamięci narodowej Polaków. To najdłużej istniejąca biała plama dziejów Polski, nadal skutecznie utrzymywana przez agenturę rosyjską w Polsce, historyków złej woli oraz przez polityczną poprawność! - tak rok temu pisał prof. Józef Szaniawski.

Komentarze do: 405 rocznica Hołdu Ruskiego - wielkiego sukcesu Rzeczpospolitej