Szukaj

Spór wokół klasy narodowo-matematycznej

25-08-2016 12:45

Dyrektor liceum w Milanówku wycofuje się decyzji o utworzeniu klasy o profilu narodowo-matematycznym. Miała ona powstać jako reakcja na kryzys imigracyjny w Europie Zachodniej oraz sytuację na Ukrainie. Placówka zmieniła jednak niewygodną dla wielu nazwę – najpierw na klasę mundurową, potem na klasę z elementami wiedzy o bezpieczeństwie narodowym.

Podziel się
Komentarze0
Korytarz szkolny Fot. EDUSPACES / flickr.com / CC BY 2.0

Dyrektor Zbigniew Reluga zapowiadał utworzenie klasy o profilu narodowo-matematycznym od 1 września 2016 r. W jej programie były m.in.: lekcje wychowania patriotycznego, wycieczki śladami Żołnierzy Wyklętych, szkolenia na strzelnicy i wyjazdy terenowe. Do klasy miało zostać przyjętych 14 chłopców i 10 dziewcząt.

Mam na myśli przede wszystkim to, co się dzieje na Ukrainie, no i sprawy związane z uchodźcami, które napawają niepokojem młodych ludzi – jeszcze niedawno mówił Reluga, tłumacząc, dlaczego taka klasa powinna zostać powołana. Wyjaśnił, że młodzi ludzie czują się zagrożeni po wydarzeniach związanych z zamachami terrorystycznymi w Belgii i Francji.

Czy nabyte w szkole umiejętności naprawdę mogą przydać się w kontaktach z uchodźcami? – Niczego nie wykluczam. Mówię jednak o obronie, nie ataku. To coś jak prewencja. Jeżeli mundurowy chodzi po terenie, złodziejowi trudniej jest coś ukraść albo się boi – miał powiedzieć dyrektor liceum w rozmowie z Newsweekiem.

Sprawa wywołała poruszenie w ogólnopolskich mediach, zwłaszcza lewicowych.

Dyrektor Zespołu Społecznych Szkół Ogólnokształcących „Bednarska” Krystyna Starczewska stwierdziła, że to fatalny pomysł. To absurd, jeżeli chodzi o metody wychowawcze, i chyba najgorszy pomysł na walkę ze strachem przed uchodźcami – powiedziała.

Niedługo potem zmieniono nazwę klasy na mundurową, później na klasę z elementami wiedzy o bezpieczeństwie narodowym. Reluga zaczął też stanowczo odcinać się od pierwotnej nazwy. Szkoła w specjalnym oświadczeniu na Facebooku poinformowała, że „dyrektor udzielił wywiadu na temat klasy mundurowej, a nie klasy narodowo-matematycznej”. Marta Walendzik z Newsweek.pl twierdzi, że szkoła kłamie, a ona sama nagrała rozmowę, w której, Reluga trzykrotnie użył spornej nazwy. Dziennikarka opublikowała też screen ze strony internetowej szkoły, na którym przy liście przyjętych uczniów widnieje nazwa klasa narodowo-matematyczna.

Komentarze do: Spór wokół klasy narodowo-matematycznej