Szukaj

Siemoniak: „Moje dzieci są małe 8, 11 lat, ale rozumieją, że dla szkół idą ciemne chmury” [WIDEO]

31-03-2017 15:52

Tomasza Siemoniak był gościem Konrada Piaseckiego w radiu ZET. Rozmowa dotyczyła między innymi strajku szkolnego, dziennikarz zapytał więc polityka PO, czy jego dzieci dzisiaj wagarują.

Podziel się
Komentarze0
Tomasz Siemoniak, PO Fot. Adrian Grycuk / wikimedia.org / CC BY-SA 3.0

Były szef MON przyznał, że jego dzieci poszły do szkoły.

Czyli jest pan łamistrajkiem? - stwierdził zdziwiony Piasecki.

Nie jestem łamistrajkiem. W mojej szkole, publicznej, jest ogłoszenie, że z przyczyn organizacyjnych strajku nie ma. Ale ja osobiście popieram ten strajk – tłumaczył polityk.

Ale to trzeba popierać raczej treścią, a nie wyłącznie słowem – zauważył dziennikarz radia ZET.

Czy dzieci nie mówiły: tatusiu, tatusiu, strajk jest, nie poślij nas, nie posyłaj nas do szkoły, no nie wypada dzisiaj – żartował Piasecki.

Koniecznie przeczytaj: Siemoniak stwierdził, że PO jest „ciężką dywizją pancerną”. Riposta dziennikarza bezlitosna [WIDEO]

Czytaj też: Tomasz Siemoniak krytykuje ustawę o wycince drzew, podpierając się zdaniem... Jarosława Kaczyńskiego [WIDEO]

Nie, nie mówiły – zaprzeczył Siemoniak.

Nie!? Może nie wiedziały, że jest strajk – dopytywał dziennikarz.

Może nie wiedziały, że jest strajk, chociaż oczywiście dzieci są małe, mają 11, 8 lat, ale rozumieją, że dla szkół idą ciemne chmury i myślę, że też w wielu domach dzieci pytają rodziców o co w tym wszystkim chodzi – przekonywał były minister obrony narodowej.

Tak na moją znajomość, dzieci ja mam trochę starsze, to dzieci przede wszystkim wyczuwają, że jest taki dzień, że można nie pójść do szkoły – stwierdził Piasecki.

Warto przeczytać: Żakowski o udziale dzieci w proteście szkolnym. „Będą to wspominały, jak będą staruchami” [WIDEO]

Podziel się
Komentarze0

Komentarze: